Do góry
menu
Szczęśliwy ojciec z Ameryki Południowej
5 lipca 2017

Szczęśliwy ojciec z Ameryki Południowej


W świecie nandu, aby stać się szczęśliwym ojcem, trzeba najpierw znaleźć kilka samic chętnych do składania jaj. Przy odrobinie szczęścia trzy „żony” uszczęśliwią swojego oblubieńca trzydziestoma jajami.  Biorąc pod uwagę rozmiar jaj – opieka nad nimi to z pewnością spora odpowiedzialność. Początkowo żółto-złote jaja z czasem stają się kremowo-białe. Po złożeniu jaj samice mają już wakacje, bo w tym momencie stery przejmuje samiec: on zajmuje się opieką nad wypełnionym jajami gniazdem. Samice nandu są drobniejsze, i dlatego w naturze mają mniejsze szanse na obronę potomstwa przed drapieżnikami. Nowo wyklute pisklęta znajdują bezpieczną przystań pod rozłożystymi skrzydłami samca. Miękkie pióra dorosłego dają najlepszą ochronę przed zimnem, wiatrem, słońcem i deszczem. Maluchy szybko stają się samodzielne: już w pierwszych dniach życia biegają po najbliższej okolicy i samodzielnie pożywiają się trawami, nasionami i specjalnie dla nich przygotowaną karmą. Ulubione kawałki pokarmu wprawnym ruchem podrzucają do góry dziobem, potem łapią i połykają.
Obecnie na wybiegu nandu można obejrzeć cztery malutkie jeszcze ptaki, które za kilka miesięcy osiągną wzrost dorosłego zwierzęcia, czyli 1,6 m.

czy wiesz, że...

Ponieważ Ziemia opiekuje się nami zaopiekujmy się Ziemią. Odwzajemniajmy miłość jaką nas obdarza, utrzymując ją w czystości i szczęściu.

przyjaciele zoo

  • Radio Gdańsk
  • trojmiasto.pl
  • Straż Miejska Gdańsk
  • Komenda Miejska Policji
  • ostoja
  • Fundacja
  • Trójmiejski Park Krajobrazowy
  • Schronisko Promyk